Od stażysty do specjalisty. Jakie możliwości daje udział w stażu Comarch?

Stażyści biorący udział w otwarciu stażu w Comarch

W rozmowie z portalem Crossweb Aleksander Szczepanek opowiada o projekcie, nad którym pracował będąc na stażu, możliwościach rozwoju w branży E-Zdrowie oraz udzielił kilku cennych rad przyszłym stażystom. Przeczytajcie fragment!

W jakim projekcie brałeś udział i jaka była w nim Twoja rola?

Trafiliśmy do sektora medycznego, zajmującego się rozwiązaniami dla szpitali, poradni, ogólnie placówek związanych z medycyną, obsługą pacjenta. Trafiliśmy dokładnie na moment, gdy podjęto decyzję, aby stary system rozwijany przez 15 lat w przestarzałej technologii, zastąpić nowym. Miała to być aplikacja webowa. Początkowo mieliśmy być odpowiedzialni tylko za frontend, stronę serwerową miała robić Agnieszka (przywołuję ją konkretnie z imienia, ponieważ będzie to miało później znaczenie). Szybko jednak przekonaliśmy naszego opiekuna, że chcemy mieć większy udział w projekcie i z chęcią będziemy robić jedno, i drugie. W naszym zespole podzieliliśmy się pracą. Ja byłem odpowiedzialny za aplikację webową, interfejs, z którego korzysta użytkownik. Łukasz wziął na siebie serwer. Mateusz udzielał się w części serwerowej, a częściowo był naszym, powiedzmy, "administratorem", odpowiedzialny za Continuous Integration, repozytorium i inne rzeczy związane z infrastrukturą wokół tego, co tworzyliśmy.

Pierwsza wersja była gotowa mniej więcej po miesiącu prac. W końcu mogliśmy ją zaprezentować klientowi. Był to terminarz do umawiania wizyt pacjenta na konkretną usługę w poradni np. standardową konsultację. Wróciła do nas informacja, że to, co zrobiliśmy, bardzo się spodobało. Ten mały sukces zmotywował nas do dalszej pracy.

Jak z perspektywy czasu oceniasz swój staż w Comarch? Co dał Ci udział w tym programie?

Czas stażu bardzo dobrze wspominam zarówno pod kątem współpracy z innymi osobami w zespole jak i z naszym opiekunem. Czuliśmy, że mamy realny wpływ na to, w którą stronę podąża rozwój oprogramowania, które tworzyliśmy. Często prowadziliśmy dyskusje z mentorem na temat różnych rozwiązań danego problemu, analizowaliśmy plusy i minusy każdego z nich, aby ostatecznie wybrać najlepsze. Nasz opiekun wcielał się jednocześnie w rolę eksperta domenowego. Przychodził po rozmowie z klientem i przedstawiał zagadnienie, którym mieliśmy się zająć w następnej kolejności.

Poza rzeczami stricte związanymi z naszą pracą zapadło mi też w pamięć kilka innych rzeczy. Okazało się, że nasz opiekun szybko ochrzcił nasz zespół po prostu określeniem "chłopaki". Dzisiaj śmiejemy się z tych stwierdzeń, jak mówił "chłopaki to ogarną", albo "jedziemy do chłopaków", gdy zabierał Agnieszkę, żeby wspólnie porozmawiać o dalszych zmianach w projekcie. Jeszcze bardzo miło wspominam wyjścia na lasery. Przez krótki okres czasu zazębił się staż dwóch Włochów, których prowadził również nasz opiekun i wybraliśmy się do Laserhouse’a, do którego później w ciągu stażu i po nim, przez długi czas chodziliśmy w miarę regularnie.

Artykuł stanowi fragment wywiadu "Od stażysty do specjalisty — wywiad z Aleksandrem Szczepankiem z Comarch", który ukazał się na łamach portalu Crossweb.

Więcej o stażu znajdziesz TUTAJ.

Dodaj komentarz

      adres e-mail nie zostanie opublikowany

            Najczęściej czytane w tej kategorii