“Wszystkich nas łączy fakt, że się od siebie różnimy.” Jakie są zalety pracy w wielokulturowym zespole?

Comarch Benelux działa na rynku już od 15 lat. To wyjątkowy zespół – tworzą go przedstawiciele ponad 10 różnych narodowości pracujący w biurach w Brukseli i Rotterdamie. Niezwykła otwartość i swego rodzaju „startupowa” atmosfera sprawiają, że tu naprawdę można uwierzyć, że nie ma rzeczy niemożliwych, a sukces czeka na tych, którzy chcą po niego sięgnąć. Dziś pracownicy Comarch Benelux opowiedzieli nam, co sprawia, że tak lubią ze sobą pracować.

Biznes w krajach Beneluksu

To już 15 lat! Comarch Benelux rozpoczął działalność w roku 2005. Niegdyś decyzja o rozwijaniu firmy na rynkach zagranicznych oznaczała, że niemal wszystko trzeba było budować od zera. Wiele się jednak zmieniło od momentu podpisania pierwszej umowy. Dziś pracownicy mają do dyspozycji dwa biura usytuowane w centrach Brukseli i Rotterdamu, a zespół nieustannie się rozrasta. Tworzą go świetni specjaliści – głównie business development managerowie, konsultanci, analitycy i marketingowcy.

Comarch Benelux jest na lokalnym rynku liderem w wielu dziedzinach. Współpracuje z klientami z obszaru finansów, operatorami telekomunikacyjnymi, detalistami i firmami produkcyjnymi. W tym roku zespół rozpoczął także intensywny rozwój w obszarze e-Zdrowia, ponieważ na zapotrzebowanie na usługi związane z opieką zdrowotną jest coraz większe. Zainteresowanie klientów budzą zwłaszcza platforma Comarch e-Care oraz Punkty Diagnostyczne.

Dyrektor generalny Comarch Benelux Wojciech Pawluś mówi: „Jesteśmy dumni, że udało nam się zrewolucjonizować kluczowe rynki regionu – ubezpieczeń, bankowości i telekomunikacji – oferując naszym klientom najwyższej jakości produkty, na przykład Comarch Digital Insurance, Wealth Management czy BSS Suite. Jestem przekonany, że już niebawem staniemy się liderem także w dziedzinie e-Zdrowia”.

Klucz do sukcesu

Brzmi to wszystko naprawdę imponująco, więc postanowiliśmy zapytać członków zespołu Comarch Benelux o ich przepis na sukces. I choć wiemy, że zwykle składa się na niego wiele różnych czynników, to wśród odpowiedzi, które uzyskaliśmy, często padało stwierdzenie, że „kluczem do sukcesu jest różnorodność”. Pracownicy Comarch Benelux pochodzą z Belgii, Polski, Niderlandów, Francji, Rosji, Włoch, Litwy, Łotwy, Hiszpanii, Maroka… Wygląda na to, że bycie częścią tak zróżnicowanego zespołu ma mnóstwo plusów. Warto też zauważyć, że taki skład osobowy dobrze odzwierciedla charakter belgijskiego społeczeństwa: 60% mieszkańców Brukseli to obcokrajowcy lub osoby o migracyjnych korzeniach.

Podejmując pracę w Comarch Benelux w tak wielokulturowym towarzystwie, nowi pracownicy z łatwością odnajdują swoje miejsce i kreują swoją biznesową tożsamość. Jak zauważają specjalistki ds. marketingu, Alexandra (pochodzi z Rosji) i Leïla (pół-Polska, pół-Marokanka) „różnice kulturowe są jednym z największych atutów zespołu”.

Niels, manager sprzedaży (pochodzi z flamandzkiej części Belgii) dodaje: „Różnorodność i otwartość na innych wpływają korzystnie na jakość pracy i sprzyjają budowaniu zdrowej atmosfery w zespole, w którym wszystkie opinie są doceniane i rozważane.” Zróżnicowanie kulturowe pomaga też myśleć nieszablonowo i spoglądać na zadania w twórczy sposób.

Otwartość, bo każdy ma swoją historię

Wielokulturowy zespół Comarch Benelux to świetny wybór dla każdego, kto ma talent i pasję i chce je przekuć na sukces w biznesie w branży IT. Emilie (business development manager z Francji) wspomina, jak wysłała do firmy CV po 6 latach spędzonych w Brazylii i kilkumiesięcznej wędrówce z plecakiem po Ameryce Południowej. Nigdy wcześniej nie słyszała o Comarchu, nie pracowała w branży. Zaoferowano jej stanowisko ze względu na pozytywne nastawienie i umiejętności sprzedażowe. Mówi, że nikt wcześniej nie okazał jej takiego zaufania w pracy zawodowej. Niels natomiast aplikował na stanowisko marketingowca, jednak ze względu na cechy osobowości i kompetencje zaproponowano mu inną pracę – tę, którą aktualnie wykonuje.

W roku 2010 CEO jednej z wielkich firm ubezpieczeniowych powiedział do Wojciecha: „O, jesteś Polakiem, doskonale! Polacy świetnie odnowili mój dom.” Kilka lat później ten sam człowiek powiedział: „Jestem szczęściarzem, że mogę współpracować z polską firmą IT. Zupełnie odmieniliście mój biznes.” To pokazuje, jak bardzo postrzeganie polskich pracowników i firm zmieniło się z upływem lat – i jak praca naszego zespołu się do tego przyczyniła.

Codzienność w wielokulturowym biurze

Pewnie was nie zaskoczy stwierdzenie, że wielonarodowe biuro to idealne miejsce dla wszystkich miłośników pysznego jedzenia. Kiedy nadchodzi pora lunchu, rozpoczynają się dyskusje na temat sztuki kulinarnej. Członkowie zespołu uważnie obserwują, a następnie analizują i omawiają, co tam kto sobie dobrego przyniósł. Rozmowa o gustach kulinarnych, sekretnych składnikach i sprawdzonych przepisach może skończyć się przekomarzaniem lub przerodzić w dyskusję o polityce.

Święta i letnie wakacje to doskonała okazja, żeby podzielić się z koleżankami i kolegami pysznościami z różnych stron świata, także z krajów ojczystych. Z okazji urodzin można uraczyć ich domowymi słodyczami; odpowiedniego uczczenia wymaga także podpisanie umowy z nowym klientem. Zespół Comarch Benelux często świętuje razem – nie tylko wspólnym posiłkiem, ale także np. wyjściem na karaoke. Nasi koledzy i koleżanki angażują się także w działania społeczne – pomagają potrzebującym i dbają o środowisko naturalne.

Miłośników dobrej kuchni rozpoczynających pracę w Comarch Benelux z pewnością ucieszy także fakt, że w sąsiedztwie biura można znaleźć wiele świetnych lokali oferujących różnorodną kuchnię – libańską, tajską, chińską, włoską, grecką… i wiele innych. „Wspaniale jest próbować za każdym razem czegoś nowego” mówi Artjoms, business development manager. No i jeśli mieszka się w Belgii, trudno nie rozsmakować się w lokalnym piwie – jego smak docenia cały nasz zespół.

Kiedy pracuje się w wielokulturowym środowisku, nie sposób nie podłapać kilku obcych słów, choćby tylko po to, żeby używać ich od czasu do czasu poza kontekstem. Jeden z pracowników powtarzał z radością słowo „klopt” (po niderlandzku „poprawny”) tylko dlatego, że brzmiało zabawnie. Czasem ktoś w ferworze dyskusji zapomni zmienić język na taki, który zrozumieliby wszyscy jego rozmówcy. Codzienna praca w Comarch Benelux nie należy do nudnych.

Mnogość kultur oznacza nieskończenie wiele tematów do rozmów. Poranne pogawędki przy kawie nie muszą na szczęście ograniczać się tylko do komentowania pogody (a przecież, jak zauważył nasz zespół, w Belgii i tak najczęściej pada).

Dodaj komentarz

      adres e-mail nie zostanie opublikowany

            Najczęściej czytane w tej kategorii