Kto powiedział, że nasz zespół potrafi podkręcać tempo tylko przy biurkach i domykaniu projektów? Na przełomie maja i czerwca ekipa #ComarchOnRun udowodniła, że potrafi wrzucić piąty bieg także na trasie! I to z jakim efektem – weekendy przyniosły worek życiówek, masę endorfin i... najwyższe stopnie podium!
Bieg Marceliński w Poznaniu
Silna poznańska reprezentacja podjęła wyzwanie w tradycyjnym Biegu Marcelińskim na dystansach 5 i 10 km. Malownicza, leśna trasa i idealne okoliczności przyrody wyjątkowo sprzyjały szybkiemu tempu. Efekt? Posypały się życiówki! Rekordy osobiste pękały jeden po drugim.
Jednak to, co najpiękniejsze, wydarzyło się na samym finiszu. Pokazało to, że dla naszej ekipy liczą się nie tylko cyfry na stoperze. Nasi najszybsi biegacze po przekroczeniu linii mety robili nawrotki, by wrócić na trasę i wspólnie z resztą teamu wbiegać na metę. To się nazywa prawdziwy doping i team spirit! 👏
Po biegu wpadła zasłużona regeneracja... drożdżówki i wymiana kudosów na Stravie. Tym sposobem zespół udowodnił, że świetnie współgra nie tylko przy projektach!

Bieg z Gwizdkiem Po Zdrowie w Krakowie
Kto rano wstaje, ten... zgarnia trofea! Liczna drużyna z Krakowa zameldowała się na starcie Biegu z Gwizdkiem Po Zdrowie. I wiecie co? Pokazali, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych! Były piękne okoliczności przyrody, solidny wycisk, litry wylanego potu i... gigantyczny sukces, bo dosłownie rozbili bank z medalami!
Ogromne gratulacje dla wszystkich uczestników, a w szczególności dla naszych mistrzów, którzy zdominowali podium:
🥇 Aleksandra: 1. miejsce w klasyfikacji generalnej kobiet!
🥈 Rafał: 2. miejsce w klasyfikacji generalnej mężczyzn!
P.S. od ekipy: Po takim wycisku czekał na nas nieziemski posiłek regeneracyjny – smalec był tak dobry, że aż wiązał kapcie! 😉

Nocna Piątka w Lublinie
Lubelska ekipa sezon startowy rozpoczęła od szybkiej i przez wszystkich lubianej Nocnej Piątki. Po chłodnym dniu i przy orzeźwiającym deszczu zespół wystartował z Placu Teatralnego.
Otoczenie przed startem było wyjątkowe – mokry plac intensywnie odbijał kolorowe iluminacje budynku CSK, tworząc niemal futurystyczny klimat, a atmosferę dodatkowo podgrzały niespodziewane policyjne pościgi! Nastrojowa trasa wiodąca przez samo centrum miasta sprzyjała biegaczom. Dla drużyny był to wyjątkowo udany wieczór: oficjalnie powitano w zespole nowego debiutanta, a świetne warunki pozwoliły niektórym zawodnikom pobić nowe rekordy życiowe!

Gratulacje dla wszystkich uczestników! Do zobaczenia na kolejnych biegowych ścieżkach!